Archiwum | Absurdy

Wyjątkowo drogi plac zabaw

Tagi: ,

Wyjątkowo drogi plac zabaw

Opublikowano 03 września 2010 przez Patryk Płuciennik

Serwis nGliwice.pl otrzymał “Alarm” od pani Agnieszki Bliskiej dotyczący horrendalnych kwot, jakie miasto zapłaciło za wybudowanie placu zabaw.

Plac Mickiewicza kosztował około 400 000 zł (jego remont), natomiast na plac Bottrop (znany bardziej jako “park Bolka i Lolka”) miasto przeznaczyło 880 000 zł ze względu na plac zabaw – jak twierdzi pani Iwona Kokowicz z Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych.

Otwarty w Warszawie integracyjny plac zabaw ufundowany przez Port Lotniczy Okęcie (wizualnie dużo większy i z dużą ilością zabawek) to wydatek rzędu 420 000 zł. Dodatkowo został od dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych (m.in. tablice do nauki alfabetu Braille’a oraz szerokie podjazdy i zjeżdżalnie), a nawierzchnię pokrywa miękki, antypoślizgowy granulat gumowy.

Ile miasto zapłaciło za huśtawkę, bujankę, karuzelę i piaskownicę? BIP MZUK-u milczy na ten temat…

Komentarzy (3)

Zapomniany zabytek

Tagi: , ,

Zapomniany zabytek

Opublikowano 30 sierpnia 2010 przez Patryk Płuciennik

Dworek Szobiszowicki w Gliwicach to miejsce o bardzo specyficznym klimacie. Wszystkie modernizacje i przebudowy nigdy nie dotyczyły bryły budynku, dlatego już przed wejściem czuć niepowtarzalną średniowieczną atmosferę.

O współczesnej historii tego zapomnianego przez miasto XIII-wiecznego budynku rozmawialiśmy z mieszkanką dworu.

Komentarzy (2)

Woda stoi – winnych brak

Tagi: ,

Woda stoi – winnych brak

Opublikowano 25 sierpnia 2010 przez Patryk Płuciennik

Gliwice, ul. Karpacka. To tutaj stoi woda w piwnicach już od 3 miesięcy. Mieszkańcy nie otrzymali pomocy zarówno od miasta jak i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jednocześnie boją się każdego dłuższego deszczu, bo wody może być więcej… a to wszystko za sprawą betonowej ściany, będącej częścią autostrady A1.

Komentarzy (9)

Komunikacja w Gliwicach

Tagi: , , , , ,

Komunikacja w Gliwicach

Opublikowano 18 sierpnia 2010 przez Patryk Płuciennik

Przypomnijmy sobie rozmowę z profesorem Kazimierzem Kłoskiem (z marca 2010) dotyczącą problemów komunikacyjnych Gliwic. Nic od tego czasu się nie zmieniło, nie poczyniono żadnych działań wskazujących chociaż na chęć zmiany układu komunikacyjnego naszego miasta.

W pierwszej części poruszyliśmy temat, tak zwanego, wąskiego gardła na ul. Pszczyńskiej przy zjeździe z węzła Sośnica oraz zastanawialiśmy się jaką politykę transportową wybrały Gliwice. Druga część zawiera wypowiedzi na temat: obwodnicy Gliwic, komunikacji miejskiej, Drogowej Trasy Średnicowej oraz podsumowanie rozmowy.

Czy Wy, jako mieszkańcy Gliwic, jesteście zadowoleni z rozwiązań komunikacyjnych w naszym mieście? Wolicie dojechać do centrum samochodem czy skorzystać z komunikacji miejskiej?

Komentarzy (4)

Psi problem

Tagi: ,

Psi problem

Opublikowano 04 sierpnia 2010 przez Patryk Płuciennik

Niedawno został otwarty, po remoncie, plac Mickiewicza. W upalne dni możemy teraz odpoczywać na ławeczce patrząc na remont ulicy Wieczorka. Jednak, tak naprawdę, niewiele się zmieniło. Postawiono kilka nowych ławek, stojaki na rowery, posiano trawę i… to właściwie tyle.

W parku pojawili się już spacerowicze ze swoimi psami. Co zrobić, jeśli nasz pupil wypróżnił się na skwerku? Oczywiście posprzątać. Jest nawet automat z torebkami na psie nieczystości . Wystarczy wrzucić 50 groszy i… głucho.

Nie bez powodu ktoś naskrobał na nim „szkoda państwa pieniędzy”. Mieszkańcy twierdzą, że tak jest już od dłuższego czasu i nikt nie przejął się zepsutym dystrybutorem woreczków.

Niestety to nie koniec problemów. Nawet jeśli zaopatrzyliśmy się w torebki w innym miejscu, na placu Mickiewicza nie uświadczymy specjalnych pojemników, gdzie można wyrzucić nieczystości.

Komentarzy (2)

Szpital nieprzyjazny pacjentom

Tagi: ,

Szpital nieprzyjazny pacjentom

Opublikowano 22 lipca 2010 przez Patryk Płuciennik

Oto sytuacja, która przydarzyła mi się w szpitalu wojskowym w Gliwicach w dniu 21.07.2010 r. około godziny 17.00.

Z bólem palca dłoni pojechałam do ww. szpitala na dyżur chirurgiczny. Wcześniej dzwoniłam do swojej przychodni „Toszecka”, aby się dowiedzieć czy przyjmuje jeszcze chirurg, otrzymałam wiadomość, że nie, ale dyżuruje w szpitalu wojskowym.

W izbie przyjęć pani pielęgniarka zapytała mnie, w jakim celu tu przybyłam? Odpowiedziałam, że boli mnie od wczoraj wieczora palec, a dziś w godzinach południowych nagle zaczął w szybkim tempie puchnąć, otrzymałam odpowiedz, że ta pani jest od 26 lat pielęgniarką i wie, że takie rzeczy się nie zdarzają… i powinnam rano odwiedzić swoją przychodnię (więc jak miałam rano pójść do przychodni skoro nic się jeszcze z tym palcem „strasznego” nie działo, dodając, że ludzie „czasami” rano pracują…).

Następnie poinformowała mnie, że mam poczekać, aż pan doktor przyjmie wszystkich pacjentów, a potem grzecznie zapytać czy mnie przyjmie. Poinformowałam panią, że mam w domu małe dziecko, które zostawiłam z obcą osobą (sąsiadką, która tez nie będzie z obcym dzieckiem do wieczora siedzieć- poprosiłam ja o 1 godzinę opieki).

A ww. pani odpowiedziała mi – „pani prywatne problemy mnie nie interesują…”
Chodziło mi konkretnie o to, aby poszła tam sama i zapytała lekarza czy mnie przyjmie (wydaje mi się ze to jest jej obowiązek), bo palec naprawdę bolał i mogłam w tym czasie po prostu poszukać innego lekarza w innej przychodni, który by mi pomogli bez proszenia!

Podziękowałam za „pomoc” i wybrałam się do pokoju nr. 23 przyjmuje tam lekarz pierwszego kontaktu, bez rejestracji weszłam do gabinetu i zapytałam czy mój stan wymaga leczenia. I tu spotkałam się z naprawdę miłym lekarzem, który chciał mi pomóc (potwierdził, że potrzebuje pomocy chirurga, poprosił o rejestrację…). I tu napotkałam kolejny problemem: nie zostałam przyjęta, ponieważ nie należę do „ich rejonu” i niestety nie uzyskam pomocy!

Koniec końców zostałam zmuszona do pójścia do lekarza chirurga prywatnie… Kosztowało mnie to mnóstwo nerwów i CENNEGO czasu no i pieniędzy. Więc, po co te finansowe składki…?

A okazało się, że mam zanokcicę (zapalenie ropne związane z zakażeniem wałów paznokciowych wymagającą chirurgicznej interwencji + uzupełniane antybiotykami).

Piszę to, dlatego, żeby ostrzec innych przyszłych pacjentów szpitala wojskowego, żeby wiedzieli, iż pani z rejestracji decyduje o losie pacjenta! A nie lekarz!

Internautka Kasia

Zachowano pisownię oryginalną.

Komentarzy (6)

Restauratorzy o remoncie rynku

Tagi: , , ,

Restauratorzy o remoncie rynku

Opublikowano 19 lipca 2010 przez Patryk Płuciennik

Remont rynku trwa w najlepsze. Tylko dlaczego wybrano okres letni na takie zmiany? – to pytanie stawiają restauratorzy, którzy podczas 2 letnich miesięcy, dzięki wystawionym ogródkom zarabiają by utrzymać się cały rok.

Komentarzy (25)

Wąskie gardło przy węźle Sośnica

Tagi: , , ,

Wąskie gardło przy węźle Sośnica

Opublikowano 30 czerwca 2010 przez Patryk Płuciennik

Zwężenie drogi z czterech do dwóch pasów. Źle zaprogramowana sygnalizacja świetlna. Oto idealny przepis na ogromny korek. Władze Gliwic znają go doskonale. Możemy się o tym przekonać przy zjeździe z – jak mówi prezydent – największego węzła w tej części europy na ulicę Pszczyńską.

Wąskie gardło na Pszczyńskiej to zmora kierowców dojeżdżających codziennie do pracy do Katowic. W godzinach porannych jak i popołudniowych tworzą się tutaj gigantyczne korki. Miasto w ogóle nie jest przygotowane na potok samochodów nadjeżdżających z niedawno oddanego do użytku węzła Sośnica.

Zapytaliśmy kierowców jak oceniają ten absurd: droga czterojezdniowa na odcinku kilkudziesięciu metrów zamienia się drogę z pojedynczymi pasami w każdym z kierunków, a za kilkaset metrów zatrzymuje nas sygnalizacja świetlna.

Czy kierowcy znają powód dla jakiego doszło do takiego zaniedbania i co najgorsze nie zaczęto nawet żadnych prac poprawiających komunikację z węzłem Sośnica.

Komentarzy (5)

Mieszkanka Zimnej Wody o powodzi w Gliwicach

Tagi:

Mieszkanka Zimnej Wody o powodzi w Gliwicach

Opublikowano 21 czerwca 2010 przez danka0105

Mieszkam przy ul.Zimnej Wody. To ja chciałam zadać pytania panu Frankiewiczowi, ale po prostu uciekł. Podzielił Gliwice na dwa rodzaje ludzi: hołotę korzystającą z obskurnego i śmierdzącego urzędu pracy i nowobogackich takich jak on sam korzystających z wielkiego klimatyzowanego urzędu miejskiego, który i tak okazuje się być za mały.

Gazeta Informator Gliwicki z dnia 18-19 maja umieściła moje zdjęcie z panem Frankiewiczem z tekstem różnych podziękowań dla służb miejskich, gdy absolutnie zabroniłam robienia mi zdjęć. Natomiast Komendant Straży Pożarnej stwierdził, że w Gliwicach zalało parę piwnic. Chciałam powiedzieć, że zalało piwnice “hołoty”. Ta “hołota” poniosła największe dla siebie straty.

Mam ogródek w okolicy politechniki, który mi kompletnie zalało, a w piwnicy trzymałam m.in. kosiarkę elektryczną (ogródki cyklicznie są okradane) i rower. Dzień przed zalaniem ulicy prosiłam prosiłam i błagałam pana ze straży pożarnej aby poobkładali brzeg workami -powiedział mi że nas nie zaleje, ponieważ mamy brzeg wysoki,a oni mają za zadanie chronić bibliotekę Politechniki.

W nocy przed zalaniem układali worki przed szkołą. O świcie zeszłam na ulicę, na chodniku było już po kolana wody. Ruch zaczął się o godz 10.30 przyjechały samochody z workami z piaskiem i poukładali pod oknami piwnic, potem workami odgrodzili nas, a potem przyjechał “wspaniały” prezydent miasta, aby dziękować służbom i tyle.

Internautka Danka

Zachowano pisownię oryginalną.

Komentarzy (14)

List czytelnika: Jak to się robi w innych miastach.

List czytelnika: Jak to się robi w innych miastach.

Opublikowano 21 czerwca 2010 przez Patryk Płuciennik

Kiedy czytam wpisy gliwickich internautów o tym, że tramwaj blokuje drogi i generuje korki to rozpacz mnie ogarnia i smutek oraz przychodzi do głowy myśl – CIEMNOGRÓD.

1. Jeśli coś generuje korki to tylko i wyłącznie KOMUNIKACJA INDYWIDUALNA – poczytajcie sobie (albo policzcie) o tym ile miejsca na drodze zabierze 100 samochodów ze średnią 2 osób w aucie i teraz policzcie ile na drodze zabierze miejsca tramwaj z 200 osobami.

2. Jeśli tramwaj jedzie po drogach na których są korki to trzeba:
- wydzielić obszar jezdni po której porusza się tramwaj,
- jeśli to nie jest możliwe to albo zamknąć drogę dla komunikacji indywidualnej albo zostawić tak jak jest – jeśli odcinek drogi jest dosyć krótki.

Spójrzcie jak to się robi w miastach gdzie stawia się na komunikację tramwajową. Ulica Szewska we Wrocławiu – przed przebudową – w dni powszednie w godzinach szczytu ogromne korki. Tak wyglądała: link (choć zdjęcie zrobione w weekend). Po przebudowie: deptak z tramwajem – link – dopuszczony tylko ruch lokalny (samochodów). Warto dodać, że ulica Szewska dla kierowców była bardzo ważną trasą z południa na północ miasta, prowadzącą przez sam środek miasta.

Tak się właśnie powinno robić bo od budowy autostrad przez środek miasta korki nie zmaleją tylko wzrosną bo szerokie drogi tylko zachęcają kierowców do wsiadania do aut. Miasta powinny stawiać na komunikację zbiorową oraz budować obwodnice.

Piotr Herba

Zachowano pisownię oryginalną.

Komentarzy (4)

Sukcesy prezydenta Frankiewicza przez 16 lat rządów

Tagi:

Sukcesy prezydenta Frankiewicza przez 16 lat rządów

Opublikowano 19 czerwca 2010 przez Patryk Płuciennik

Prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz rządzi Gliwicami już prawie 17 lat.

Jakie sukcesy odniósł, jakie zostały zauważone przez mieszkańców? Czy aby na pewno wszystkie są właśnie sukcesami prezydenta naszego miasta?

Niektórzy mieszkańcy nie chcieli rozmawiać o dobrych decyzjach pana Zygmunta Frankiewicza, ignorowali nasze pytanie i mówili o sprawach, które niekonieczne są pozytywne.

Komentarzy (7)

Konferencja prasowa dotycząca usunięcia torów

Tagi: ,

Konferencja prasowa dotycząca usunięcia torów

Opublikowano 09 czerwca 2010 przez Patryk Płuciennik

Komentarzy (7)

Mieszkańcy Sośnicy o zamknięciu Szkoły Podstawowej

Tagi: ,

Mieszkańcy Sośnicy o zamknięciu Szkoły Podstawowej

Opublikowano 01 czerwca 2010 przez Patryk Płuciennik

Komentarzy (4)

Oczami byłego mieszkańca Lublina: ul. Kościuszki i Andersa

Tagi:

Oczami byłego mieszkańca Lublina: ul. Kościuszki i Andersa

Opublikowano 30 maja 2010 przez Patryk Płuciennik

Mieszkam w Gliwicach od 2,5 roku i jest wiele rzeczy, które mnie denerwują. Pierwsza, to pewnie tak jak wszystkich tramwaje (pochodzę z Lublina, tam inwestuje się w rozwój ekologicznej komunikacji trolejbusowej, czyli w części Polski uważanej za Polskę B myśli się bardziej proekologiczne niż w części bardziej uprzemysłowionej, a właśnie tutaj powinno się dbać o czystość środowiska).

Druga rzecz to ul. Kościuszki, która jest w środku miasta, a jednocześnie jakby na końcu świata, bo nie da się do niej dojechać żadnym przyzwoicie kursującym środkiem transportu (np. w okolice sądu). Poza tym, wygląda, jakby nie była remontowana co najmniej od 25 lat, a jest to jedna z głównych dróg prowadzących do strefy ekonomicznej!

Trzecia sprawa to przystanki przy ul. Andersa i przejścia dla pieszych bardzo mądrze usytuowane przed przystankiem – czoło autobusu zasłania pieszym widoczność na drodze, tak samo kierowcom autobus zasłania całe przejście, przez co ani pieszy ani kierowca się nawzajem nie widzą. Przejścia powinny się znajdować z tyłu przystanku albo należałoby wybudować zatokę przystankową (tak jest w rejonie ul. Karolinki i ul. Armii Ludowej).

Internauta Piotr

Zachowano pisownię oryginalną.

Komentarz (1)

Tagi: ,

Obwodnica miasta zalana przez kanalizację

Opublikowano 21 maja 2010 przez Patryk Płuciennik

Komentarz (1)

Takie ścieżki rowerowe tylko u nas

Tagi:

Takie ścieżki rowerowe tylko u nas

Opublikowano 12 maja 2010 przez Patryk Płuciennik

W Gliwicach powstają kolejne dziesiątki metrów ścieżek rowerowych.  Jeden z odcinków został niedawno odświeżony – teraz naprawdę rzuca się w oczy!

Od ostatniego malowania postawiono na Alei Przyjaźni ławki i kosze na śmieci z logo UM.

Teraz, gdy ktoś postanowi sobie usiąść na ławeczce, rowerzysta otrzymuje przesmyk o szerokości połowy ścieżki rowerowej. Jest to niebezpieczne, niewygodne (zarówno dla rowerzystów, jak i pieszych) i wygląda po prostu śmiesznie.

Jak ktoś mógł doprowadzić do takiego absurdu? Czy nikt już nie myśli w Urzędzie Miasta?

Poza tym, tak poprowadzona ścieżka rowerowa jest niezgodne z prawem.  Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Wodnej w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, rozdział 9, paragraf 47 wyrazie mówi „Szerokość ścieżki rowerowej powinna wynosić nie mniej niż: 1) 1,5 m – gdy jest ona jednokierunkowa; 2) 2,0 m – gdy jest ona dwukierunkowa; 3) 2,5 m – gdy ze ścieżki jednokierunkowej mogą korzystać piesi. 2. Szerokość ścieżki rowerowej należy ustalać indywidualnie, jeżeli oprócz prowadzenia ruchu rowerowego pełni ona inne funkcje.”

Gliwic nie dotyczy to rozporządzenie? A może, jak zwykle u nas “się-nie-da”?

Komentarzy (24)

Śladem radiostacji

Tagi:

Śladem radiostacji

Opublikowano 12 maja 2010 przez Patryk Płuciennik

Radiostacja – duma Gliwic. Bardzo niedawno temu przeszła rewitalizację za 7,5 mln złotych. Zrobiono eleganckie alejki, postawiono ławki, „fontannę”… i przede wszystkim oświetlono samą radiostację za pomocą różnokolorowych świateł.

„Taka perełka, jaką jest wieża nadawcza radiostacji, wymaga odpowiedniego wyeksponowania” – mówił dla Gazety Katowice pan Jarzębowski, rzecznik prezydenta. No i wyeksponowali, zapłacili (-śmy, bo pieniądze poszły z budżetu miasta) za samo oświetlenie prawie 1 mln złotych. czytaj dalej…

Komentarzy (7)

40089881ec

Tagi:

Futbol Amerykański w Gliwicach

Opublikowano 07 maja 2010 przez Patryk Płuciennik

Więcej szczegółów na plakacie.

Komentarzy (0)

Absurd drogowy na ulicy Kłodnickiej

Tagi:

Absurd drogowy na ulicy Kłodnickiej

Opublikowano 02 maja 2010 przez Patryk Płuciennik

Na ulicy Kłodnickiej mamy do czynienia z absurdem w oznaczeniach drogowych. Od strony Dworcowej został ustawiony znak wskazujący na drogę dwukierunkową (A-20). Pojazdy wyjeżdżające jednak z Kłodnickiej (znak ustawiono w połowie) zobaczą informację o drodze o ruchu jednokierunkowym (D-3).

W takim wypadku, jeśli taki pojazd będzie poruszał się lewą stroną jezdni – co dopuszcza znak informujący o drodze jednokierunkowej D-3, może dojść do kolizji.

Jednak to nie koniec absurdu! Znak A-20 został uzupełniony o tabliczkę T-1, która mówi odległości od miejsca niebezpiecznego. Takie oznakowanie nie ma żadnego sensu. Można pomyśleć, że część oddalona o 50m i dalej jest dwukierunkowa, czyli druga połowa dobiegająca do ul. Zwycięstwa. Co jest również nieprawdą, bo na Zwycięstwa dalej stoi znak zakazu skrętu w Kłodnicką.

W tej sytuacji należało użyć tabliczki T-2 (tej ze strzałkami po bokach) informującej o długość odcinka drogi, na którym powtarza się lub występuje niebezpieczeństwo.

Drogowcom gratuluję dobrego samopoczucia.

Zdjęcia oraz informacje przesłał prof. Marek Berezowski.

Komentarzy (2)

Tory zostaną usunięte, bo inaczej nie da?!

Tagi: , , , ,

Tory zostaną usunięte, bo inaczej nie da?!

Opublikowano 28 kwietnia 2010 przez Patryk Płuciennik

“Tramwaje wyciągną swój majątek, czyli swoje szyny, a nasz Zarząd Dróg Miejskich zorganizuje naprawę nawierzchni i to już będzie naprawdę ważna sprawa. Dlatego, że te ulice, w których są torowiska są najbardziej zdewastowanymi ulicami w mieście. Jeżeli chcemy zaczynać naprawę ulic od najgorszych miejsc to trzeba najpierw wyjąć tory. (…) Tory zostaną usunięte, bo inaczej nie da się naprawić nawierzchni. (…) Bez likwidacji torowisk nie będzie poprawy.”

Prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz dla 24Gliwice.pl.

Przepraszam za jakość materiału, ale był nagrywany i montowany w dużym pośpiechu.

Komentarzy (22)






Zaloguj się, aby mieć kontakt z innymi w nGliwice.pl:


Lista użytkowników

Powered by Small Mingle Icon Mingle

Blip.pl

Użytkownicy serwisu

21 użytk. - Pokaż wszystkich

Powered by Small Mingle Icon Mingle

Follow pluciennikpl on Twitter