Archiwum | Urząd miasta

Wyjątkowo drogi plac zabaw

Tagi: ,

Wyjątkowo drogi plac zabaw

Opublikowano 03 września 2010 przez Patryk Płuciennik

Serwis nGliwice.pl otrzymał “Alarm” od pani Agnieszki Bliskiej dotyczący horrendalnych kwot, jakie miasto zapłaciło za wybudowanie placu zabaw.

Plac Mickiewicza kosztował około 400 000 zł (jego remont), natomiast na plac Bottrop (znany bardziej jako “park Bolka i Lolka”) miasto przeznaczyło 880 000 zł ze względu na plac zabaw – jak twierdzi pani Iwona Kokowicz z Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych.

Otwarty w Warszawie integracyjny plac zabaw ufundowany przez Port Lotniczy Okęcie (wizualnie dużo większy i z dużą ilością zabawek) to wydatek rzędu 420 000 zł. Dodatkowo został od dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych (m.in. tablice do nauki alfabetu Braille’a oraz szerokie podjazdy i zjeżdżalnie), a nawierzchnię pokrywa miękki, antypoślizgowy granulat gumowy.

Ile miasto zapłaciło za huśtawkę, bujankę, karuzelę i piaskownicę? BIP MZUK-u milczy na ten temat…

Komentarzy (3)

Zapomniany zabytek

Tagi: , ,

Zapomniany zabytek

Opublikowano 30 sierpnia 2010 przez Patryk Płuciennik

Dworek Szobiszowicki w Gliwicach to miejsce o bardzo specyficznym klimacie. Wszystkie modernizacje i przebudowy nigdy nie dotyczyły bryły budynku, dlatego już przed wejściem czuć niepowtarzalną średniowieczną atmosferę.

O współczesnej historii tego zapomnianego przez miasto XIII-wiecznego budynku rozmawialiśmy z mieszkanką dworu.

Komentarzy (2)

Prezydent Frankiewicz na Facebooku

Tagi:

Prezydent Frankiewicz na Facebooku

Opublikowano 26 sierpnia 2010 przez Patryk Płuciennik

Pan Frankiewicz jest ostatnio bardzo aktywny na Facebooku. Oprócz zdjęć z gór zaczął publikować wywiad z Panoramy Silesia w częściach.

- Prezydentem Gliwic jest Pan nieprzerwanie od 1993 roku, jednakże niecały rok temu odbyło się referendum w sprawie Pana odwołania. Choć uznane zostało za nieważne ze względu na niską frekwencję, jego wyniki jednoznacznie wskazywały, iż ma Pan więcej przeciwników niż zwolenników. Co się stało, że w ostatniej kadencji Pana poparcie tak drastycznie spadło?
- Absolutnie się z Panią nie zgadzam. Przede wszystkim do referendum doprowadziła grupka osób kontestujących każdą miejską inicjatywę: od budowy DTŚ po budowę placu zabaw. Osoby te wykorzystały zrozumiały sentyment wielu gliwiczan do tramwaju, wielokrotnie wprowadzając w błąd mieszkańców co do przedmiotu głosowania. Mam na to pisemne dowody. Referendum pokazało jedynie, ilu mam przeciwników, a co ciekawe, mniej niż osób, które w ostatnich wyborach głosowały na innych kandydatów, no i zdecydowanie za mało do odwołania. Co do zwolenników, to apelowałem do nich, by nie brali udziału w tym zamieszaniu – organizowanym w dodatku na rok przed wyborami, w których mieszkańcy i tak rozliczą mnie z mojej działalności. Tak więc zdecydowana większość, bo 90% gliwiczan nie poszła głosować. Ilu wśród nich to moi zwolennicy? Nie wiem. To okaże się już jesienią.

A teraz, jak można rozminąć się z prawdą 3 razy w ciągu jednej wypowiedzi.

1. Jak mówi Zygmunt Frankiewicz „ma pisemne dowody na to, że ludzie zostali wprowadzeni w błąd”. Jak sam przyznał w telewizji Silesia, jest ich 10 (na 20 000 zebranych podpisów). Komentować nie trzeba.

2. „Co do zwolenników, to apelowałem do nich, by nie brali udziału w tym zamieszaniu.” Referendum zostało zorganizowane w pełni zgodnie z prawem i było przejawem demokracji. Za zniechęcanie do udziału w referendum został zawieszony Marek Pszonak z PO.

3. „(…) organizowanym w dodatku na rok przed wyborami, w których mieszkańcy i tak rozliczą mnie z mojej działalności.” Jak czas pokazał, udało się przez ten rok wyrwać tory tramwajowe, rozkopać pół miasta w przedwyborczej gorączce i wykonać jeszcze wiele nieskoordynowanych działań.

Zdjęcie główne: Obserwator Wyborczy. Czy tak powinien siedzieć prezydent…?

Komentarzy (12)

Woda stoi – winnych brak

Tagi: ,

Woda stoi – winnych brak

Opublikowano 25 sierpnia 2010 przez Patryk Płuciennik

Gliwice, ul. Karpacka. To tutaj stoi woda w piwnicach już od 3 miesięcy. Mieszkańcy nie otrzymali pomocy zarówno od miasta jak i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jednocześnie boją się każdego dłuższego deszczu, bo wody może być więcej… a to wszystko za sprawą betonowej ściany, będącej częścią autostrady A1.

Komentarzy (9)

PO wyjaśnia

Tagi: , , ,

PO wyjaśnia

Opublikowano 18 sierpnia 2010 przez Patryk Płuciennik

Stanowisko przewodniczącego gliwickich struktur Platformy Obywatelskiej RP w odpowiedzi na artykuł „Prezydent Frankiewicz: to porażka PO”.

W odpowiedzi na zarzuty Pana Zygmunta Frankiewicza oraz wypowiedzi Pana Marka Pszonaka przedstawione przez “Gazetę Gliwicką” z dz. 11.08.2010r. w artykule pt. “Prezydent Frankiewicz: to porażka PO” wnioskuję o zamieszczenie w najbliższym numerze “Gazety Gliwickiej” poniższego stanowiska gliwickich struktur Platformy Obywatelskiej RP.

“Z oburzeniem zapoznaliśmy się z treścią zarzutów Pana Zygmunta Frankiewicza, który w niewybredny sposób komentuje fakt, że wyborach samorządowych 2010r. naszym kandydatem na prezydenta jest doktor Zbigniew Wygoda. Dziwi nas takie stanowisko, tym bardziej, że Pan Frankiewicz nie jest członkiem Platformy Obywatelskiej i jako osoba bezpartyjna nie powinien zaprzątać sobie głowy wewnętrznymi sprawami którejkolwiek partii funkcjonującej w Gliwicach. Mamy nadzieję, że w zakresie obowiązków prezydenta Gliwic nie leży wyznaczanie partiom politycznym ich kandydatów na prezydenta miasta w zbliżających się wyborach.

Pan doktor Zbigniew Wygoda, ceniony lekarz i naukowiec, oraz doświadczony działacz inicjatywy społecznej uzyskał druzgocące poparcie w głosowaniu Rady Powiatu PO (na około 30 członków 4 było przeciw).

Jego doświadczenie w zarządzaniu w publicznej służbie zdrowia jest niepodważalne.
Ma też stosowne wykształcenie poparte dyplomem Kolegium Zarządzania Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Pan doktor Wygoda jest członkiem Platformy Obywatelskiej.
To on jest kandydatem PO na prezydenta Gliwic. I to o jego poparcie w nadchodzących wyborach prosimy gliwiczan. Gliwice zasługują na zmianę władz samorządowych.

Bulwersująca i wyjątkowo manipulująca jest wypowiedź Pana Marka Pszonaka o swoich planach kandydowania z list PO w najbliższych wyborach do Rady Miejskiej. Pan Pszonak od kilku miesięcy jest zawieszony w prawach członka PO i nie może chociażby z tego tytułu być kandydatem PO na radnego w jesiennych wyborach.

Mamy nadzieję, że Pan Frankiewicz i jego współpracownicy swoją uwagę w ostatnich miesiącach sprawowania władzy w Gliwicach poświęcą sprawom Gliwiczan i przestaną marnować czas, energię i pieniądze na manipulowanie opinią publiczną i uprawianie czarnej propagandy.”

Z poważaniem

Poseł Andrzej Gałażewski,
Przewodniczący Koła Platformy Obywatelskiej RP w Gliwicach.

Komentarzy (29)

Komunikacja w Gliwicach

Tagi: , , , , ,

Komunikacja w Gliwicach

Opublikowano 18 sierpnia 2010 przez Patryk Płuciennik

Przypomnijmy sobie rozmowę z profesorem Kazimierzem Kłoskiem (z marca 2010) dotyczącą problemów komunikacyjnych Gliwic. Nic od tego czasu się nie zmieniło, nie poczyniono żadnych działań wskazujących chociaż na chęć zmiany układu komunikacyjnego naszego miasta.

W pierwszej części poruszyliśmy temat, tak zwanego, wąskiego gardła na ul. Pszczyńskiej przy zjeździe z węzła Sośnica oraz zastanawialiśmy się jaką politykę transportową wybrały Gliwice. Druga część zawiera wypowiedzi na temat: obwodnicy Gliwic, komunikacji miejskiej, Drogowej Trasy Średnicowej oraz podsumowanie rozmowy.

Czy Wy, jako mieszkańcy Gliwic, jesteście zadowoleni z rozwiązań komunikacyjnych w naszym mieście? Wolicie dojechać do centrum samochodem czy skorzystać z komunikacji miejskiej?

Komentarzy (4)

Gliwice, stare Miasto – NOWY ŚWIAT, czyli?

Tagi: , ,

Gliwice, stare Miasto – NOWY ŚWIAT, czyli?

Opublikowano 05 sierpnia 2010 przez sebush

Kto czytał nie tak dawno „Nowiny Gliwickie” – jedno z lipcowych wydań – zapewne natrafił na tekst o wizji nowego centrum Gliwic. Tekst na tyle ciekawy, że wyraża zmianę koncepcji zagospodarowania ścisłego Śródmieścia oraz gliwickiej Starówki. I nie byłoby w tym nic zadziwiającego, gdyby nie fakt, że pod ową nową koncepcją podpisuje się obecny prezydent miasta.

Co zakłada owa koncepcja? Po pierwsze uczynienie z ul. Zwycięstwa deptaku, a wraz z nim ożywienie tej części miasta poprzez powstanie tutaj licznych kafejek, restauracji oraz otwarcie ekskluzywnych sklepów. Piękne, nieprawdaż? Ale na ile prawdzie? Zwłaszcza kiedy pamięta się o tym, że to ostatnia dekada rządów obecnej ekipy w UM doprowadziła do tego, iż bez wszelkich zastrzeżeń ulica ta mogła by nazywać się ulicą Bankową. Jeśli ktoś zada sobie trud policzenia ilości występujących przy ul. Zwycięstwa placówek finansowych łącznie z wszelkimi kasami kredytowo-pożyczkowymi, znajdzie ich tam ponad 25! Mały lokalny rekord. Prawdziwe zwycięstwo gospodarki kapitalistycznej!

Ale to nie wszystko, gdyż ul. Zwycięstwa jako deptak ma łączyć we wspomnianej wizji dwa centra. Jedno komunikacyjno-handlowe w pobliżu dworca PKP, który niebawem ma również zostać poddany kompleksowemu remontowi (drobne prace widać już dziś). Już dziś istnieje w tej okolicy FORUM. Drugie centrum o charakterze kulturalnym ogniskować ma się wokół remontowanego obecnie (nie bez protestów) Rynku. Także Starówka ma odzyskać swój blask. Owe dwa centra połączone wyłączoną z ruchu kołowego ul. Zwycięstwa mają się zatem stać nowym centrum Gliwic. Chciałoby się rzec, że piękna to wizja, ale czy naprawdę realna? Co ciekawe, ów deptak w miarę możliwości powinien zostać przedłużony w kierunku ul. Wieczorka, która miałaby się stać także przestrzenią życia kulturalno-handlowego tej części miasta. Zatem – jak widać – wyruszając spod dworca kolejowego można by w przyszłości dotrzeć spokojnie – idąc przysłowiowo z nogi na nogę – aż do kościoła Podwyższenia Krzyża. Czyż w sumie nie byłoby to cudowne? Ale na ile realne?

Koncepcja ta, która w jakiejś mierze stanowi połączenie różnych już pomysłów na zagospodarowanie gliwickiego Śródmieścia i na dzień dzisiejszy zrujnowanej Starówki, rodzi jednak fundamentalne pytanie. A mianowicie, dlaczego do tej pory nie była wcielana w życie? Dlaczego – wręcz z jakąś premedytacją – lokowano kolejne banki przy ul. Zwycięstwa zmieniając jej historyczny charakter jako reprezentacyjnej arterii miasta? Arterii, która powinna tętnić życiem do późna, a nie zamierać wraz z zamknięciem ostatnich drzwi w banku? W weekendy w ogóle wydaje się być prawie całkiem wymarłą, gdyż instytucje finansowe – jak wiadomo przecież od dawna – mają w tym czasie chwile wolne od pracy. Wnikliwy obserwator przestrzeni miejskiej dostrzeże i ten fakt, że i oto na Rynku osiadł już jakiś czas temu pewien bank. Na szczęście tylko jeden! Przed inwazją banków uchroniła się wyłącznie Starówka. Bankowa epidemia nie dotknęła jej, gdyż rozpoznano może, że z racji specyficznego uroku tej części miasta mało osób tam zagląda. Oczywiście nie chodzi tutaj o demonizację instytucji bankowych, a o istotną kwestię, że życie mieszkańców miasta nie ogranicza się tylko do korzystania z instytucji banku. Banki z drugiej strony przydałyby się na wielu miejskich osiedlach.

‘NOWY ŚWIAT i stare Miasto’ – lub też odwrotnie – to w sumie dobry slogan marketingu miejskiego, jedynie rzecz w tym, że tak naprawdę niewiele ma on w sobie konkretnej treści. Wrocław reklamuje się jako ‘miasto spotkań’, Poznań informuje, że jest ‘miastem know-how’, a bliższe Gliwicom Katowice kuszą sloganem ‘miasta wielkich wydarzeń’. A co mówi osobom zainteresowanym Gliwicami tekst: ‘stare Miasto NOWY ŚWIAT’? Obecnie chyba nie za dużo?

Na stare miasto, czyli Starówkę jakoś wstyd brać przyjezdnych gości, miejscowi natomiast wiedzą, jak ona wygląda. A nowy świat, to chyba też coś więcej niż sama nazwa ulicy – Nowy Świat? Nadal mało reprezentacyjna, choć swoją siedzibę ma tam Gliwicki Teatr Muzyczny. Również kończy się tam przedłużona jakiś czas temu linia ‘tramwajobusa’ A4. Może tym nowym światem są tzw. Nowe Gliwice? Ale czy nie za bardzo peryferyjnie położone? Bądź też Strefa Ekonomiczna z fabryką Opla? Może jednak kolejne centra handlowe? Lub właśnie węzeł Gliwice-Sośnica?

We wspomnianym tekście w „Nowinach Gliwickich” mowa jest też o możliwości powrotu do miasta nie tak dawno zlikwidowanego tramwaju. Czyżby było to oko puszczane w stronę wyborców? A może jednak refleksja nad niepowetowaną dla wielu gliwiczan stratą oraz energią protestu, jaką ona wywołała u wielu mieszkańców miasta? Jakie faktycznie nastąpią zmiany, czas sam pokaże. W sumie tak jak zawsze. Byle przyniosły one autentycznie coś dobrego budując niezapomniany klimat grodu nad Kłodnicą.

Komentarzy (8)

Gliwicka Starówka – pomysł na rewitalizację z Rybnika

Tagi: ,

Gliwicka Starówka – pomysł na rewitalizację z Rybnika

Opublikowano 03 sierpnia 2010 przez sebush

Jakiś czas temu Dziennik Zachodni – wydanie z połowy lipca 2010 – donosił o znaczącym poruszeniu budowlanym na rybnickiej Starówce. I nie są to absolutnie wirtualne poczynania, z jakimi od minionych wyborów mamy do czynienia w Gliwicach, a realna przemiana oblicza tej części Rybnika. To poruszenie to autentyczna rewitalizacja tamtejszej Starówki, czy jak ktoś woli, ulic wokół rybnickiego Rynku.

Pomysł z Rybnika jest prosty! Warto dodać, że jest to pomysł rybnickiego magistratu, który w przeciwieństwie do gliwickiego, nie tylko obiecuje i rozciąga wizje, ale faktycznie działa. Lub raczej pozwala działać mieszkańcom miasta. Zresztą tak, jak stanowią o tym reguły demokracji i lokalnej samorządności obywateli. Ów pomysł i przyzwolenie na działanie zasadza się na tym, że rybnicki magistrat postanowił zwolnić z podatku wszystkich tych, którzy zabiorą się za remont kamienic, a oferta jest na tyle ponętna, że dotyczy okresu dziesięciu lat. Zatem każdy, kto podejmie się remontu swojego budynku położonego w obrębie rybnickiej Starówki, otrzymuje zwolnienie z podatku do wysokości zainwestowanej kwoty. A że chęć wśród rybniczan jest, to wystarczy spojrzeć na coraz piękniejsze kamienice wokół Rynku, a także w jego okolicach. Kto nie wierzy, niech wybierze się sam. W końcu Rybnik nie leży aż tak daleko od Gliwic. Przynajmniej geograficznie.

A w Gliwicach ani pomysłu, ani zmian na lepsze. Szarość panuje prawie wszechobecnie. Może nie powinna ona konkurować z szarością budynku UM przy ul. Zwycięstwa. Może brak pomysłu jest właśnie pomysłem? Owszem mamy remont płyty głównej gliwickiego Rynku, przed laty, co ciekawe także tuż przed wyborami, tj. w roku wyborczym, poddano liftingowi kamienice, później również Ratusz, obecnie wspomnianą płytę. I niby ma to swoją logikę, choć jeśli dobrze sięgnąć pamięcią w czas miniony. Czas obietnic przedwyborczych z okresu wyborów do dobiegającej końca obecnej kadencji władzy samorządu lokalnego, to właśnie też i wówczas obiecywano zmiany w obrębie gliwickiej Starówki. I jakże, zmiany są, szkoda, że raczej na gorsze, bo wybite okna w budynkach na Kaczyńcu, szare, brudne kamienice na innych ulicach Starówki, jakoś bardziej napawają sceptycyzmem co do wiary w plany i obietnice lokalnej władzy, niż chęcią obdarzenia jej zaufaniem.

Pamięta ktoś jeszcze planowane i tym samym obiecywane wielkie zamiary inwestycyjne na terenie gliwickiej Radiostacji? Miało tam powstać znaczące Muzeum Historii Radia i Sztuki Mediów ze sporym zapleczem konferencyjnym i wystawienniczym. Miejsce dialogu i refleksji nad historią i snucia wizji przyszłości. Dzisiaj oprócz odnowionego placu wokół wraz ze zmiennym szczęściem działającymi fontannami trudno szukać tam kompleksu, jaki kilka lat temu zapowiadały pięknie wykoncypowane wizualizacje dostępne na stronach internetowych gliwickiego magistratu. Kto nie wierzy, niech poszuka w stosownych archiwach. No cóż, może znów tendencyjnie? Ale mimo wszystko zgodnie ze stanem faktycznym.

Za hucznie zapowiadaną przed laty rewitalizację gliwickiej Starówki warto trzymać także i dziś kciuki. Może nowa władza w Gliwicach po jesiennych wyborach będzie chciała skorzystać z rybnickiego pomysłu i nie będzie twierdzić – jak ta dzisiejsza –, iż wszystko wie lepiej, więc bez krytyki proszę, bo rolą mieszkańców grodu nad Kłodnicą jest tylko jej słuchać. I szkoda też – teraz jednak tendencyjnie –, że pieczołowitość, z jaką wyrywa się tory istniejącego od XIX wieku w mieście tramwaju, nie towarzyszy remontowi uliczek mimo wszystko pełnej uroku gliwickiej Starówki.

Komentarzy (5)

Co zawiera tajemniczy dokument?

Tagi: , , ,

Co zawiera tajemniczy dokument?

Opublikowano 25 lipca 2010 przez Patryk Płuciennik

W zeszłym roku podobno Urząd Miasta Gliwice zlecił Politechnice Śląskiej przygotowanie opracowania dotyczącego systemu transportowego do 2030 roku. Piszę „podobno”, bo jak się niedawno okazało, urzędnicy twierdzą, że nikt niczego nikomu nie zlecał.

Czy w takim razie powstał „Model zintegrowanego systemu transportowego Gliwic do 2030 r.”?
Tak.

Co zawiera – niestety, dokładnie nie wiadomo.

Urząd Miasta informuje nas, że profesorowie z Politechniki Śląskiej wykonali ów raport na zlecenie rektora i to on jest jego właścicielem. Niestety do tej pory nie doczekaliśmy się publikacji raportu do wiadomości publicznej.

Oto nieoficjalne informacje, jakie udało mi się zdobyć.

„Model został wykonany dla rektora, ale Urząd Miasta był nim zainteresowany. Było spotkanie, w którym uczestniczył rektor, prezydent i jeszcze kilka osób. (…) Tam było trochę błędów, ale było tylko kilka miesięcy na jego sporządzenie – to były szczegóły wynikające z pośpiechu prac. Ten projekt został odrzucony i nigdy nie ukazał się jako oficjalne opracowanie dla Gliwic. Wszystkim kazano milczeć.

(…)

Później został przedstawiony alternatywny model systemu transportowego, przygotowany przez urzędników. Całkowicie pomijał komunikację szynową, dlatego nawet nie było z czym ani z kim dyskutować… To wszystko, co mogę panu powiedzieć.”

Co, w takim razie, zawiera „Model zintegrowanego systemu transportowego Gliwic do 2030 r.”? Najprawdopodobniej są to informacje całkowicie niewygodne dla obecnej władzy. Może okazało się, że według naukowców trzeba inwestować w zbiorową komunikację szynową?

Możemy się tylko domyślać – póki nie otrzymamy pełnego dokumentu, który jako instytucja publiczna Politechnika Śląska ma obowiązek udostępnić.

Jednak cała sprawa pachnie bardzo brzydko już z dużej odległości.

Komentarz (1)

Takie ścieżki rowerowe tylko u nas

Tagi:

Takie ścieżki rowerowe tylko u nas

Opublikowano 12 maja 2010 przez Patryk Płuciennik

W Gliwicach powstają kolejne dziesiątki metrów ścieżek rowerowych.  Jeden z odcinków został niedawno odświeżony – teraz naprawdę rzuca się w oczy!

Od ostatniego malowania postawiono na Alei Przyjaźni ławki i kosze na śmieci z logo UM.

Teraz, gdy ktoś postanowi sobie usiąść na ławeczce, rowerzysta otrzymuje przesmyk o szerokości połowy ścieżki rowerowej. Jest to niebezpieczne, niewygodne (zarówno dla rowerzystów, jak i pieszych) i wygląda po prostu śmiesznie.

Jak ktoś mógł doprowadzić do takiego absurdu? Czy nikt już nie myśli w Urzędzie Miasta?

Poza tym, tak poprowadzona ścieżka rowerowa jest niezgodne z prawem.  Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Wodnej w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, rozdział 9, paragraf 47 wyrazie mówi „Szerokość ścieżki rowerowej powinna wynosić nie mniej niż: 1) 1,5 m – gdy jest ona jednokierunkowa; 2) 2,0 m – gdy jest ona dwukierunkowa; 3) 2,5 m – gdy ze ścieżki jednokierunkowej mogą korzystać piesi. 2. Szerokość ścieżki rowerowej należy ustalać indywidualnie, jeżeli oprócz prowadzenia ruchu rowerowego pełni ona inne funkcje.”

Gliwic nie dotyczy to rozporządzenie? A może, jak zwykle u nas “się-nie-da”?

Komentarzy (24)

Tunel ma być czysty (bo w tym roku wybory)

Tagi: , ,

Tunel ma być czysty (bo w tym roku wybory)

Opublikowano 25 kwietnia 2010 przez Patryk Płuciennik

W Urzędzie Miasta robią co mogą by przed wyborami sprawić wrażenie, że dbają o miasto. A co się dokładnie dzieje? W Łabędach trwają prawdziwe remontowe rewolucje… (a najlepsze jeszcze przed nami: remont dwóch strategicznych mostów!), pojawia się stała kiełbasa wyborcza w postaci “Zwycięstwa-Deptaku”, rozpoczął się remont wiecznie remontowanego mostu na DK-88, w Sośnicy powstaje basen, zaczęła się już przebudowa skweru Bottrop i… mają wyczyścić przejście podziemne łączące Bohaterów Getta i Toszecką.

A może w najbliższym czasie pojawią się znaki w centrum zakazujące wjazdu transportu ciężkiego? Czekamy…

Sprawą zająłem się już jakiś czas temu, a dokładnie 14 grudnia 2009.

Ciekawe, że dopiero w roku wyborczym łaskawie ktoś to zauważył. Takich mamy wspaniałomyślnych zarządców. Nic, tylko pogratulować wyboru.

Komentarzy (8)

Tagi:

Wywiad z posłem Andrzejem Gałażewskim

Opublikowano 04 kwietnia 2010 przez Patryk Płuciennik

Przedstawiam wywiad z posłem Andrzejem Gałażewskim dotyczący Gliwic. Zapytałem między innymi o starówkę, ocenę największych inwestycji, błędy popełniane przez obecną władzę oraz o problemy komunikacyjne w naszym mieście.

Komentarzy (0)

Miasto sukcesu, którego nikt nie dostrzega…

Tagi: , ,

Miasto sukcesu, którego nikt nie dostrzega…

Opublikowano 29 marca 2010 przez Patryk Płuciennik

Gliwice. Miasto sukcesu, jak mówią niektórzy. Ja mówię: miasto z potencjałem.Mam trochę racji, bo w rankingu, który zamieścił Newsweek w dodatku „Najlepsze gminy i powiaty 2009” na próżno szukać Gliwic w pierwszej 50-tce. Na 13 miejscu widnieje sąsiadujący Rybnik, na 16 Bytom (tak wyśmiewany przez niektórych), 23 pozycję zajmuje Ruda Śląska, 20 Tychy, 26 Sosnowiec, 33 Chorzów… tak można jeszcze długo wymieniać.

Nie jest to kolejny ranking organizowany przez jakieś małe wydawnictwo (jak było z tytułem najlepszego radnego). Nie tym razem! Ranking prowadzi cały czas Związek Powiatów Polskich. Na stronie ZPP możemy przeczytać:
czytaj dalej…

Komentarzy (2)

Tagi: , ,

Środowisko a DTŚ w centrum Gliwic

Opublikowano 28 marca 2010 przez Patryk Płuciennik

W piątek rozmawiałem z dr Piotrem Poborskim, ekspertem ds. ochrony środowiska o zagrożeniach związanych z budową DTŚ w centrum Gliwic.

Przypominam, że minął już ponad tydzień “Konsultacji społecznych w sprawie” DTŚ [22 marca rozpoczęło się postępowanie administracyjne - dop. red.]; po upływie 21 dni uwagi i wnioski nie będą rozpatrywane. Postępowanie prowadzi RDOŚ w Katowicach – decyzja będzie miała nieodwracalne skutki dla Gliwic – pisze dr Piotr Poborski.

W przeciwieństwie do tzw. “konsultacji” prowadzonych z inicjatywy inwestora – tym razem mamy do czynienia z postępowaniem administracyjnym mogącym mieć wpływ na decyzję. Zachęcam do czytania raportu i zgłaszania uwag i informowania mieszkańców.

Komentarzy (0)

Tagi: ,

Prywatyzacja służby zdrowia w Gliwicach (część 2)

Opublikowano 26 marca 2010 przez Patryk Płuciennik

Oto druga część interesującego wywiadu z panem Lechem Wędrychowiczem, byłym dyrektorem medycznym Śląskiego Oddziału NFZ na temat prywatyzacji służby zdrowia w Gliwicach.

Komentarzy (0)

Tagi: , ,

Prywatyzacja służby zdrowia w Gliwicach (część 1)

Opublikowano 18 marca 2010 przez Patryk Płuciennik

Przedstawiam Wam pierwszą część interesującego wywiadu z panem Lechem Wędrychowiczem, byłym dyrektorem medycznym Śląskiego Oddziału NFZ na temat prywatyzacji służby zdrowia w Gliwicach.

Komentarzy (0)

Tagi: , ,

Ciężki transport w centrum – wypowiedź prof. Berezowskiego

Opublikowano 13 marca 2010 przez Patryk Płuciennik

Profesor Marek Berezowski (Stowarzyszenie Tir-om stop w Gliwicach) mówi o ciężkim transporcie, który przejeżdża codziennie przez centrum Gliwic.

Komentarzy (0)

Tagi: , ,

Krzyżanowski o obecnej władzy

Opublikowano 12 marca 2010 przez Patryk Płuciennik

Media gliwickie prezentują nam koncepcje modernizacji skwerków. Ja tymczasem chciałbym Wam przedstawić rozmowę z panem Jackiem Krzyżanowskim na temat problemów obecnej władzy oraz o zmianach, jakie należałoby wprowadzić po wygranych wyborach.

Komentarzy (0)

Z wizytą u Króla Stasia

Tagi: , ,

Z wizytą u Króla Stasia

Opublikowano 11 marca 2010 przez Patryk Płuciennik

Tak jak obiecałem. Dzisiaj o 12.30 pojawiłem się w barze „U Króla Stasia” (lokal otwarty jest od poniedziałku do piątku od 10.00 do 17.00). Kolejka na co najmniej pół godziny, ale co tam – muszę spróbować tego „zdrowego, wegetariańskiego jedzenia” (w relacji jednej z gliwickich telewizji takie stwierdzenia padały).

fot. Patryk Płuciennik

czytaj dalej…

Komentarzy (0)

Tagi: , ,

Cuda na kiju, czyli otwarto bar sałatkowy

Opublikowano 10 marca 2010 przez Patryk Płuciennik

Otworzyli bar sałatkowy. No, rewelacja! Już wiem, gdzie pójdę z Nowym na obiad następnym razem. Ale co się przy tym działo? Zdziwilibyście się.

Spędzona młodzież szkolna, która krzyczy wymuszone „hip, hip, hura” zaraz za bardzo marnym „wodzirejem”.

Jacyś przebierańcy na koniach.

Dyrektor szkoły.

Dwie telewizje gliwickie.

No… i oczywiście pan prezydent.

Takiej pompy dawno nie widziałem. Ciekawe jak wyglądała informacja prasowa „przybiegajcie czym prędzej, bo będzie nowy lokal z Gliwicach w budynku, który od parunastu lat straszył mieszkańców”? Rozumiem, szkoła otwiera bar, na dodatek nie taki zwykły, bo sałatkowy. Ale takie cyrki? Przecinanie wstęgi? Nie wierzę…Czy jak otwierano ten szpecący bar mleczny na Zwycięstwa też była taka impreza? Chyba przegapiłem.Co dalej? Czy teraz przy każdej sprzątniętej psiej kupie pojawi się ktoś z Urzędu Miasta wraz z wszystkimi możliwymi mediami? Tylko tak dalej…

No dobra. Jutro się przejdę do baru “U Króla Stasia”. Coś zjem, zrobię zdjęcie i napiszę coś więcej… oby dobre jedzenie mieli.

Komentarzy (0)






Zaloguj się, aby mieć kontakt z innymi w nGliwice.pl:


Lista użytkowników

Powered by Small Mingle Icon Mingle

Blip.pl

Użytkownicy serwisu

21 użytk. - Pokaż wszystkich

Powered by Small Mingle Icon Mingle

Follow pluciennikpl on Twitter